Czy zmieniać imię psa po adopcji?


Czasami wręcz trzeba.

Imię to tylko słowo, ale niosące emocje.
Psy nie przywiązują się do swojego imienia w taki sposób jak ludzie. Dla psa imię to nie tożsamość, tylko sygnał dźwiękowy. Zapowiedź czegoś, co nastąpi. Jeśli przez pół życia na dźwięk „Fafik” następował krzyk lub kara, to nie dziwmy się, że pies odczuwa stres, gdy go tak wołamy. Zmiana imienia to nie wymazanie przeszłości, ale danie nowej szansy na budowanie skojarzeń, tym razem dobrych.
Jak zmienić imię psa?
Najprościej mówiąc: zróbmy z nowego imienia coś wspaniałego. Coś, co oznacza: „za chwilę będzie fajnie”. Używajmy nowego imienia w radosnym tonie. Wypowiadamy imię, pies patrzy na nas, dostaje nagrodę (smakołyk, wspólną zabawę, naszą uwagę). Rozpoczynamy tworzenie w psim mózgu prostego kodu: „to słowo oznacza coś miłego, dobrego”. A pies zaczyna lubić to, co przynosi dobre rzeczy. Psy uczą się nowego imienia szybciej, niż nam się wydaje, szczególnie, gdy za nowym słowem idzie nowa jakość życia.
Dla psa adopcyjnego imię to często symbol. Punkt, od którego zaczyna się nowe życie. Bez przemocy, bez krzyku, bez strachu. Nowe imię wszystko się zmienia. Jednak nie usuwa traumy, ale może być pierwszym krokiem w procesie leczenia. Sygnałem, że od dziś jest inaczej. Lepiej. Bezpieczniej.
Więc jeśli Twojemu psu nadano kiedyś imię bez czułości, daj mu nowe. I daj mu czas, by je pokochał.

Na zdjęciu kochany KOKOS, w „poprzednim” schroniskowym życiu - Koks.

Komentarze

Popularne posty