Jak leniwie spacerować i robić to dobrze?

Czy Twój pies czasem zatrzymuje się na środku chodnika, węszy jeden liść przez pięć minut i wygląda, jakby właśnie rozwiązywał zagadkę kryminalną? 

Spacer to nie tylko obowiązek, to psia wersja Netflixa, medytacji i Facebooka w jednym.

Dziś świętujemy Dzień Leniwych Spacerów! Czyli tych, które są wolne, niespieszne i absolutnie fantastyczne. 

Psy nie chodzą na spacery. One prowadzą śledztwa.

Kiedy myślisz: „No dobra, szybki spacerek, siku i do domu”, Twój pies ma inne plany: „Najpierw sprawdzę, co tu robił gość z pekińczykiem, potem przetłumaczę komunikaty od suczki z trzeciego bloku, a na koniec przeanalizuję zapach tego podejrzanego kurczaka z kebaba.”

Węszenie to dla psa nie dodatek do spaceru,  to sens życia. Działa na mózg jak sudoku: wycisza, stymuluje i daje poczucie celu. 

Nie każdy spacer musi przypominać bieg na orientację z aplikacją do liczenia kroków. Czasem dobrze jest iść powoli. Dla psa to okazja, żeby podjąć kilka ważnych decyzji egzystencjalnych (czy siusiu tu, czy dwa metry dalej), zrobić postój na kontemplację trawnika, posiedzieć i popatrzeć na ludzi, którzy biegną nie wiadomo za czym.

A dla opiekuna? Idealna okazja, żeby też zwolnić. I może wreszcie zauważyć, że świat nie kończy się na powiadomieniach z telefonu. Leżenie na trawie też jest spacerem. Serio! 

Niektóre psy podczas spaceru siadają albo nawet się kładą. Część opiekunów wpada wtedy w panikę „O matko, boli go? Nie chce iść? Co robić?!”. Odpowiedź brzmi: nic nie robić. Dla psa to jak przerwa na kawę, czas na przetworzenie wrażeń, relaks, obserwację.

To szczególnie ważne dla psów wrażliwych, szczeniaków albo takich, które dopiero uczą się świata. Spacer to dla nich ogrom bodźców, więc kilka minut pauzy może zdziałać więcej niż cała sesja treningowa. Wyobraźmy sobie, że ktoś codziennie wyciąga nas z domu i mówi: “Szybko, prosto, zero zatrzymywania! Nie gap się na witrynę, nie witaj się z sąsiadem, do przodu!”. Brzmi okropnie, prawda? A właśnie tak czuje się pies, któremu nie pozwalamy być sobą na spacerze. Spokojne, wolne przechadzki uczą psa regulować emocje, budują zaufanie do opiekuna. Są też świetną okazją do wspólnego leniuchowania. 

W Dniu Leniwych Spacerów zróbmy sobie prezent: weźmy smycz, zapomnijmy o czasie i po prostu idźmy przed siebie. Stańmy pod drzewem, wpatrujmy się razem w chmury, wąchajmy powietrze. Nie musimy być produktywni. Wystarczy, że będziemy razem.

Komentarze

Popularne posty