Wysoka reaktywność - 4cz.

 

Pies prezentujący zachowania wysoko reaktywne wcale się nie bawi dobrze wchodząc znów i znów w te same nerwowe wzorce zachowań za każdym razem gdy mija rowerzystę, szczekającego psa sąsiada lub gdy obcy pies, albo człowiek zbliża się do nas.
Ale poszerzmy trochę naszą perspektywę. Cały świat ożywiony i nieożywiony współreaguje na siebie. Z psem nie jest inaczej, reaguje on na zachowanie człowieka i się do niego dostosowuje. Szczególnie łatwo jest to zauważyć na początku wspólnej drogi, gdy pies przez pierwsze dni w nowym domu nas obserwuje i próbuje zrozumieć gdzie jest jego miejsce w naszej grupie rodzinnej, na co ma przyzwolenie, a na co nie.
I tak, idąc dalej, pada pytanie do wspólnej refleksji. Jak wyglądałaby satysfakcja nasza i psia ze wspólnych spacerów, gdyby pies, idąc z nami w większość miejsc (jeśli nie wszędzie) mógł spokojnie iść z nami i na nas polegać? Jak by się zachowywał, jakby Opiekun zdjął z niego ciężar odpowiedzialności i przejął kontrolę nad sytuacją?
Czego to wymaga od nas, Opiekunów? Na samym początku my, Opiekunowie, musimy stworzyć mechanizmy radzenia sobie we wszystkich sytuacjach i przewidywać psie reakcje o 1 sekundę wcześniej, aby nimi zarządzać zanim się pojawią.
Tym sposobem unikniemy przytłoczenia, zniechęcenia i czasem, niestety, pozbycia się psa z powodu nieporozumienia.
Kiedy pies może lub czuje, że musi podejmować wszystkie decyzje, zrobi to. Wtedy zaczyna się problem.
Za tydzień przedstawimy Państwu ostatnią część z tego cyklu, w której poruszymy jedną z częstych przyczyn zachowania niepożądanego jakim jest reakcja w celu obrony zasobu - Opiekuna oraz przedstawimy nowe elementy, na jakie warto zwrócić uwagę w próbie zmiany wspomnianego zachowania na spacerach. Zapraszamy.
Zachęcamy też do podzielenia się Państwa historiami oraz pozostajemy w gotowości by doradzić w każdym psim przypadku.


Komentarze

Popularne posty